Kłamstwa na temat walki nożem

SZTUKI i SPORTY WALKI Otwock-forum otwarte

Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:19

Kłamstwo nr 1: Będziesz miał dość czasu żeby dobyć broni

Ze wszystkich przypadków kiedy byłem atakowany nożem tylko raz byłem w stanie dobyć mojej własnej broni. Nie nosiłem przy sobie foldera. Nosiłem nóż w pochwie, na którym wielokrotnie ćwiczyłem szybkie dobywanie. W przypadku zagrożenia mogłem dobyć noża w ciągu sekundy. To nie czcze przechwałki, /../. Jednak pomimo tej niezwykłej szybkości, kiedy byłem zaatakowany nigdy nie miałem czasu żeby wyciągnąć mój nóż, z wyjątkiem jednej sytuacji kiedy odskoczyłem gwałtownie żeby zwiększyć dystans.
To dlatego, że zanim zorientowałem się, że przeciwnik używa noża byłem już atakowany.

Większość treningów „walki” nożem opiera się na założeniu, że masz w dłoni nóż. Szczerze, jeśli jesteś atakowany przez młodego „dresiarza”, kogoś zupełnie nieudolnego albo kogoś kto wywijał nożem żeby cię odstraszyć to możesz mieć czas żeby wyjąć własną broń.

Jeśli jednak masz do czynienia z kimś doświadczonym, rozumiejącym ulicę i przebiegłym nie będziesz w stanie wydobyć ostrza kiedy cię zaatakuje. Stając na przeciwko takiej osoby nie ma się na to dość czasu. On nie pokaże broni przed atakiem ponieważ ci, którzy są na tyle głupi żeby wymachiwać bronią w miejscach gdzie jest ona czymś powszechnym nie żyją zbyt długo.
A ty mimo wszystko oczekujesz od niego, że zrobi właśnie coś takiego po to żebyś ty mógł wyciągnąć swój własny nóż i go pokonać…
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:22

Kłamstwo nr 2: To będzie „walka” na noże

Ludzie nie używają broni żeby walczyć, używają jej żeby wygrywać. Ostatnią rzeczą jakiej chce napastnik jest walka jednakową bronią. Gdyby szukał walki nie atakowałby cię używając broni. A jeśli wie że masz nóż zaatakuje cię większą i lepszą bronią żeby nie pozwolić ci wygrać.

Napastnik przekonany jest, że to nie walka tylko morderstwo. Nie ma zamiaru stać i siekać się z tobą nożami. Niestety, to fantazja, którą promuje wielu tak zwanych instruktorów walki nożem. Ostatnią rzeczą jaką powinieneś robić to próbować „walczyć”. :!:
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:29

Kłamstwo nr 3: Ale co jeśli mnie otoczą?

Zdrowy rozsądek podpowiada nam, że walka na noże jest niebezpieczna. A jednak, jak pies krążący woków kryjówki niedźwiedzia – kiedy jego mądrzejsza część wie, żeby go nie budzić, a druga, bardziej instynktowna pcha go do tego – wiele osób trenujących walkę nożem ma takie same, sprzeczne pragnienia. Jednym z pytań dręczących tych ludzi jest to „są prawdziwymi facetami?”. W odróżnieniu od psów ludzie są zdolni do zwodzenia samych siebie i racjonalizowania swoich czynów. Jednym ze sposobów w jaki się oszukujemy jest wymyślanie sytuacji, w których moglibyśmy pozwolić sobie na sprawdzenia czy „jestem mężczyzną”. Niektórzy przekonani są, że walka nożem jest właściwym sposobem...
Dosłownie szukają wymówki. Jednym z najlepszych dowodów na obecność tej fantazji jest ich reakcja, kiedy mówi się im, że należy uciekać zamiast walczyć nożem. Ich następnym pytaniem będzie „ale co jeśli jestem otoczony i nie mogę uciekać?” :roll:
Mogą użyć wielu podobnych wymówek i wszystkie zaczynają się od „ale”: „ale co jeśli jestem ze starszymi osobami i nie mogę uciekać?”, „ale co jeśli nie jestem w formie i nie mogę uciekać?”. Z milionów dostępnych możliwości skupiają się na tej jednej, która wymaga od nich wdania się w walkę na noże.
Prawda jest taka, że niezwykle trudno jest „zagonić kogoś do rogu” jeśli ten ktoś jest zdeterminowany żeby uciec.
Głownie dlatego, że wymknie się przez najmniejszy otwór. :twisted: Jeśli jednak czyjeś pragnienie wdania się w bójkę jest silniejsze od pragnienia ucieczki to bardzo łatwo jest „zagonić go do rogu”.
/../

Jakkolwiek osoba która pozwoliła „zagonić się do rogu” nadal będzie się wahać i z tego powodu będzie niezdolna do wykorzystania wszystkich swoich możliwości./../ Ponieważ część ciebie chce wiedzieć czy „jesteś mężczyzną” i czy „możesz to zrobić” możesz nieświadomie nabrać samego siebie nie zachowując należytej ostrożności i ignorując sygnały informujące o niebezpieczeństwie. Oślepi cię twoja duma i ego./../
Nie fantazjuj o sytuacjach w których musisz wykorzystać swoje umiejętności walki nożem ponieważ możesz wpakować się w taką sytuację niepozwalającą samemu sobie dostrzec możliwych dróg ucieczki.
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:36

Kłamstwo nr 4: Zaatakuje cię w określony sposób

Wybierasz najbardziej doświadczonego zawodnika filipińskiej szkoły walki i każesz mu obronić się przed twoim atakiem. Następnie wykonujesz dobrze wyważony, szybki atak - a on zazwyczaj go blokuje. :roll:
Potem mówisz, żeby zablokował drugi atak i – celując w to samo miejsce :twisted: – wykonaj inny cios. Wypatroszysz każdego.. :P
Powód? To zupełnie różne ataki.[u][/u]
Filipińskie sztuki walki (FMA) opierają się na założeniu, że będziesz walczył z wyszkolonym nożownikiem. Problemem tego założenia jest to, że nie każdy atakuje w taki sposób, w jaki zrobiłby to ktoś ćwiczący. To problematyczne ponieważ techniki obrony są stworzone tak, żeby działały przeciwko atakom ludzi ćwiczących FMA. Przeciwko takim atakom działają świetnie...

Sednem sprawy jest to, że we wschodniej kulturze, ktoś kto atakuje cię nożem chce cię zamordować. Nie będą trzymać dystansu ze strachu przed twoją bronią i twoimi umiejętnościami. Zamiast tego zazwyczaj spróbują zdominować cię i szybko zabić przy użyciu wszystkich dostępnych sposobów. Taki atak jest zupełnie inni niż dobrze wyważony i płynny atak z FMA. Czymś całkowicie innym będzie atak nożownika z Włoch, Wenezueli, Brazylii, Afryki Południowej czy Chin. /../
Osoby zarabiające na treningach walki nożem i ci którzy nie widzieli tych systemów zaprzeczą temu, ale to, że wiesz jak poradzić sobie z jednym nie znaczy, że wiesz jak poradzić sobie z innymi. Każdy jest inny i każdy jest tak samo śmiertelny. Te różnice mogą cię zabić.
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:38

Kłamstwo nr 5: A potem będzie tam stał a ty będziesz go kroił…

Tak jak w czasopismach i na szkoleniach. :P

Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że dzikie, obronne wymachiwanie nożem jest tak samo niebezpieczne jak celowe uderzenie.
Czasami jest nawet bardziej niebezpieczne z powodu swojej nieprzewidywalności.
Gdy na prawdę kogoś tniesz to jego obronne ruchy mogą cię ciężko uszkodzić – zwłaszcza jeżeli rzuca się próbując zatrzymać twój następny atak.
Często widziałem jak duży nacisk kładzie się na obronę przed zbliżeniem i brak nacisku na obronę po zbliżeniu – a w obu dystansach możesz zostać poturbowany, jeżeli nie zabity.
Walki nigdy nie są statyczne. :!: Zdolność przeciwnika do poruszania się jest jego zdolnością do zranienia cię… często zanim będziesz miał szansę pokazania swoich naprawdę fajnych ruchów…. :twisted: :twisted:
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:48

Kłamstwo nr 6: Chwytanie i obdzieranie

Wyrywanie noża jest często prezentowane na wyższych poziomach FSW. Subtelne i złożone ruchu są wpajane w zaawansowanych uczniów po to, aby mogli wybić lub wyciąć nóż z rąk przeciwnika... :P :P :P
Jest tylko jeden problem – masz niezwykle nikłe szanse, że to zadziała.
Nazywają to ‘zielonymi ruchami’. Mają niewiele wspólnego z faktyczną obroną przed nożem i wiele wspólnego z zatrzymywaniem uczniów płacących za lekcje.

Takie ruchy opierają się na założeniu, że przeciwnik będzie poruszał się ‘dokładnie tak’ i da ci przez to możliwość ich zastosowania...

Prawda jest taka, że o ile przeciwnik nie będzie pijany albo beznadziejnie wolny szanse na to, że uda ci się złapać jego rękę i wykonać te wszystkie cudowne blokady stawów albo kontrolowane ruchy są bardzo, bardzo nikłe.

Co więcej, nie będziesz w stanie skutecznie kontrolować dziko walczącego przeciwnika jedną ręką.
Są duże szanse na to, że jednak uda mu się wyswobodzić i zadać ci jakieś obrażenia. /../ zbyt duży nacisk kładzie się na kontrolowanie przeciwnika tak żeby można było bezpiecznie się do niego zbliżyć.
FAKT-nie możesz skutecznie kontrolować kogoś na duży dystans. Są rzeczy, które możesz zrobić żeby zdobyć chwilową przewagę ale to nigdy nie jest całkowita kontrola.

Niestety to co możesz zrobić to stworzyć lukę, wejść w krótki dystans a potem uniemożliwić przeciwnikowi kontrę.[jak to się robi np. w JTF-ie i innych przytomnych systemach walki sił specjalnych]
Ale jeśli próbujesz trzymać dystans dopóki wejście nie będzie „bezpieczne” jak to robią notorycznie magicy z KM - to doznasz większych obrażeń próbując wypracować idealną sytuację.
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:54

Kłamstwo nr 7: Bio-mechaniczne cięcia

Technicznie rzecz biorąc nie powinno tego być na tej stronie...
Faktem jest, że przecinanie ścięgien, mięśni i nerwów działa. Cięcie uszkodzi twoje zdolności ruchowe. Nie ma wątpliwości co do jego skuteczności. /../
Wg prawa nóż jest śmiercionośną bronią. Jedyną sytuacją, w której jest się upoważnionym do jego użycia jest sytuacja grożąca utratą życia lub ciężkimi obrażeniami. Inaczej mówiąc, jeśli jest wystarczająco źle, żeby konieczne było użycie noża to jest wystarczająco źle żeby zabić.
Jeśli próbujesz tylko kogoś zranić to nie jesteś w wystarczającym niebezpieczeństwie żeby użycie noża było uzasadnione. :!:
To umożliwia potem zarzuty ze strony osoby, którą postrzelili... Ludzie w naturalny sposób wahają się przed odebraniem komuś życia. Pamiętaj jednak, że jeżeli objawiasz się zranienia kogoś i używasz noża w celu jedynie w celu zmuszenia go do wycofania się to możesz mieć potem bardzo poważne kłopoty z prawem...To cień starego nieporozumienia ze „strzelaniem w nogi”. Ludzie strzelają do włamywacza a potem mówią policji, że chcieli go tylko zranić. :twisted:
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 28 Sie 2013 23:56

Kłamstwo nr 8: Wiedzieć jak walczyć kijem to wiedzieć jak walczyć nożem

To, że potrafisz posługiwać się jednym typem broni nie znaczy od razu, że jesteś w stanie przenieść tą umiejętność na inną broń.

Pomimo tego, wiele osób wmawia sobie, że tak właśnie jest. Najwidoczniej bycie „mistrzem wszystkich broni” jest bardziej pociągające od bycia mistrzem w walce kijem. :twisted:
Prawda jest taka, że różnymi typami broni różnie się posługuje. Mają one różne wagi, rozmiary, wymagania i zastosowania.
Faktycznie są między nimi podobieństwa ale jeśli nie chcesz skończyć klęcząc na ciemnym parkingu próbując utrzymać swoje wnętrzności, lepiej przestań mówić o podobieństwach i zacznij szukać różnic...


Po pierwsze, kij nie ma krawędzi. :P
Przy pracy ostrzem czubek i krawędź są krytycznymi elementami ale przy kiju niekoniecznie. Kontrola krawędzi jest właściwie wyznacznikiem tego, czy ktoś wie jak używać noża. Jeżeli wiesz na co zwracać uwagę możesz to rozpoznać po jednym ruchu – nawet szybkim. Właściwie to im szybszy ruch tym bardziej staje się to widoczne.
Fizyka kija nie wymaga tak dokładnego panowania nad ostrzem. To dlatego, że kijem się uderza podczas gdy ostrze jest zaprojektowane do cięcia i kłucia...
Jeśli krawędź nie znajduje się w odpowiedniej pozycji to powstaną inne oddziaływania i reakcja, którą uzyskasz będzie inna od zamierzonej.
Jeśli uczysz się walczyć kijem to zaakceptuj to, że uczysz się walczyć kijem.

Jeśli uczysz się władać nożem to uczysz się władać nożem… są między tym podobieństwa ale są też krytyczne różnice.
Nie wmawiaj i nie pozwól wmawiać sobie czegoś innego.
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 29 Sie 2013 00:05

Kłamstwo nr 9: Jeśli znasz Kali to wiesz jak walczyć nożem..

Kali, Escrima, Arnis, FMA – wszystkie one mają tajemniczą otoczkę stylów walki opartych o broń.
Zabójcze, brutalne style Filipińskich wojowników. Historie o partyzanckich akcjach przeciwko japońskim najeźdźcom, pojedynki i walki na śmierć i życie, w które zaangażowany był twórca stylu. :twisted:
/../
ale to, że twórca systemu był prawdziwym draniem nie znaczy, że ty nim jesteś...

Mistrzowie i twórcy tych systemów walki bronią nie byli „knife fighter’ami”, ci ludzie chcieli przeżyć...
Oprócz fizycznych zdolności, które im pomogły, to co utrzymało ich przy życiu, co pozwoliło im uderzać wystarczająco szybko, mocno i brutalnie to nie był styl –ale ich skrajna determinacja zdecydowanie, żeby nie umierać. To utrzymało ich przy życiu.
Ich sztuka walki pomagała im jedynie robić to szybciej i skuteczniej.
Znajomość sztuki czy systemu walki (jakiegokolwiek) nie da ci tego samego oddania, tej samej bezwzględności, tej ponurej wytrzymałości i determinacji ani gotowości do wszystkiego, nawet zezwierzęcenia - żeby tylko pozostać przy życiu...
Sama znajomość sztuki nie zrobi z ciebie „knife fighter’a”. Musisz mieć też „serce” i jaja do "walki na śmierć i życie" – tą gotowość do przejścia przez piekło i wyjścia z drugiej strony...To właśnie sprawia, że nie każdy może być komandosem lub żołnierzem sił specjalnych :twisted:
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Re: Kłamstwa na temat walki nożem

Postprzez Boruta9 29 Sie 2013 00:09

Kłamstwo nr 10: Grappling z nożownikiem

Na temat grapplingu krąży mit, że działa on wszędzie...
To, że sprawdził się on na ringach UFC zaślepił wiele osób na fakt, że są krytyczne różnice pomiędzy walką na gołe pięści i walką z bronią. Walka bez broni może w prosty sposób zamieć się w maraton wytrzymałości, w którym rozmiar, siła, kondycja i odporność na ból mają duży wpływ na rezultat walki ale to samo nie dotyczy walki z bronią. Tutaj każdy człowiek krwawi tak samo.
Wystarczy, że facet tnie cię kilka razy żeby poważnie ograniczyć twoją zdolność ruchu a potem czekać aż się wykrwawisz.

A teraz naprawdę zła wiadomość – adrenalina sprawi, że stanie się to dużo szybciej...

Im wyższe tętno tym szybciej krwawisz i tracisz siły.
Nie próbuj używać grapplingu na nożowniku.
Stosuj (jeżeli już musisz -a prawie nigdy NIE MUSISZ)

Kiedy znajdziecie się już na ziemi nie będziesz mógł kontrolować jego ręki z nożem wystarczająco dobrze, żeby uchronić się od pocięcia.

W walce bez broni możesz nie pozwolić przeciwnikowi na wytworzenie wystarczającej siły żeby efektywnie cię uderzyć ale przy nożu on nie potrzebuje siły, wystarczy, że cię dotknie... :twisted:
Kolejna zła wiadomość – o małym nożu, który nazywa się „clinch pick.” To mały, łatwy do ukrycia – i łatwo dostępny – nóż, który można wbić w grapplera trzy albo cztery razy zanim zorientuje się co się dzieje. :evil:
Miejsce, w którym się go nosi sprawia, że praktycznie nie da się uniemożliwić jego wydobycia. Kiedy zdasz sobie sprawę z tego, że przeciwnik go ma, będzie za późno.
Awatar użytkownika
Boruta9
oficer młodszy
oficer młodszy
 
Posty: 73
Rejestracja: 23 Lis 2010 02:49

Następna

Wróć do SZTUKI i SPORTY WALKI Otwock



   
Najlepsze darmowe fora dyskusyjne  |   Zobacz inne nasze fora  |   Reklama
bCoders - Oprogramowanie dedykowane dla firm i biznesu  Oprogramowanie dedykowane dla firm i biznesu