Czy Polska potrzebuje Profesjonalnego Związku MMA?

SZTUKI i SPORTY WALKI Otwock-forum otwarte

Czy Polska potrzebuje Profesjonalnego Związku MMA?

Postprzez +HardKor 11 Sie 2013 04:17

Pragnę zainicjować dyskusję rozpoczętą na jednym z portali przez Anton93 w Polskie MMA na temat Czy w Polsce potrzebny jest Profesjonalny Związek MMA

Pytanie: Czy w Polsce potrzebny jest Profesjonalny Związek MMA?

Odpowiedź: NIE


UZASADNIENIE:

Komisja MMA od dłuższego czasu funkcjonuje w Szwecji. W Polsce tego rodzaju instytucji nie ma, bo i po co? Czy w ogóle taka instytucja jest potrzebna? Pomysł ten forsują przede wszystkim Mirosław Okniński i Andrzej Parzęcki, czyli twórcy i zarządcy Profesjonalnego Związku MMA :twisted: .
Martin Lewandowski uważa, chyba słusznie, że w Polsce taka instytucja nie ma racji bytu. Rynek jest w miarę luźny i dobrze kreowany, więc nie ma potrzeby wprowadzać tutaj nowego ogniwa, które będzie sprawować nad nim nadzór. Okniński i Parzęcki chcą zrzeszyć wszystkie organizacje w Polsce i wprowadzić swego rodzaju komisję kontroli MMA w Polsce. Chcą wprowadzić badania antydopingowe, których w polskim MMA nie ma. Pomysł jednak jest nietrafiony, gdyż w tym momencie są one bardzo kosztowne i ich przeprowadzenie jest po prostu nie opłacalne.
MMA nie ma liście dyscyplin Ministerstwa Sportu, jako dyscypliny, gdzie może działać związek sportowy. Nie ma, więc jak na razie szans na utworzenie Polskiego Związku MMA. Prawda wydaje się być taka, że grupa ludzi współtworzących m.in. Profesjonalną Ligę MMA wpadła na pomysł zrobienia dodatkowej kasy i stworzenie czegoś, czego w polskim MMA jeszcze nie ma.
Czemu nie ma? Gdyż jest to kompletnie niepotrzebne. I tak wchodzę z ciekawości na profil facebookowy Porofesjonalnego Związku MMA i po za tym, że ów związek nie ma nawet swojej oficjalnej strony to zauważam tam głównie… promocję gal i całą otoczkę PLMMA. Przyznam szczerze jest to trochę żenujące, przy całym szacunku dla Mirosława Oknińskiego i tego co robi w rodzimym środowisku. Według prekursora MMA w Polsce, związek ma pomóc w działalności mniejszym organizacjom. Z czego jednak ten związek ma się utrzymywać i kto ma za to wszystko płacić? Na te pytania ciężko uzyskać odpowiedź. W Szwecji faktycznie taki związek funkcjonuje i reguluję MMA, lecz tam zaczęto wszystko budować praktycznie od podstaw, a nie wtedy kiedy środowisko tego typu sportu walki jest już mocno rozwinięte. W Polce wygląda to z zewnątrz tak, że Okniński stworzył związek, obsadził w nim swoich ludzi i podpiął pod to swoją PLMMA. Związek został zarejestrowany 2 lata temu. PZMMA chce wprowadzić badania antydopingowe, profesjonalne badania lekarskie i obiektywnych sędziów. Obecnie są to jednak plany utopijne, gdyż na galach PLMMA pojedynki sędziują przecież przeważnie koledzy z teamu. Nie chodzi o złe cele PZMMA, ale o to, w jaki sposób Okniński i Parzęcki chcą to stworzyć. Przede wszystkim próbują narzucić swoje standardy. Główny cel PZMMA? Ma on być pomocą dla małych organizacji, gdzie trzeba dobrać obiektywnych sędziów i mieć kontrolę nad całą otoczką eventu... Moje pytanie brzmi, po co? Czy te organizacje same sobie nie poradzą?
Według mnie dadzą sobie radę, tak jak to bywało wcześniej. Badania antydopingowe w tym momencie wykończyłyby mniejsze gale, gdyż są bardzo kosztowne. Zawodnicy za walki na mniejszych galach zarabiają w granicach 400 – 2000 zł i takie są realia. Zawodnik MMA z samego walczenia nie da rady wyżywić rodziny.
Jak powiedział Daniel Omielańczuk w jednym z wywiadów, tylko kilku zawodników w naszym kraju żyję z wszechstylowej walki wręcz, a reszta musi dorabiać w różny sposób, od stania na bramce w dyskotece, do prowadzenia własnej działalności. Nie ma więc sensu wprowadzania zawodowego związku do czegoś, co owszem rozwija się w niebagatelnym tempie, ale przede wszystkim na własną rękę. Duże organizacje jak KSW, MMA Attack czy Fighters Arena kontroli PZMMA z pewnością nie potrzebują. Pozostałe tworzą mniejsze wydarzenia, są tam mniejsze pieniądze, a czasem nawet te gale są odwoływane z braku sponsorów czy nie dyspozycyjności zawodników.
Nie ma więc sensu kontrolować przez związek tych gal, wprowadzać nowych badań, bo to wszystko generuje koszta. Według mnie istniejący już przecież PZMMA to instytucja bez przyszłości. W każdej innej dyscyplinie taki twór sprawdza się, ale nie w MMA, gdzie rynek wykreował się sam i funkcjonuje w dobrym tempie. Nie starajmy się tego komplikować i wprowadzać opiekuna, który chcę sprawować kontrolę nad dorosłym już dzieckiem, jakim jest MMA w naszym kraju.

ciekawy jestem waszej opinii w tej sprawie
+HardKor
kandydat
kandydat
 
Posty: 2
Rejestracja: 11 Sie 2013 03:45

Wróć do SZTUKI i SPORTY WALKI Otwock



   
Najlepsze darmowe fora dyskusyjne  |   Zobacz inne nasze fora  |   Reklama
bCoders - Oprogramowanie dedykowane dla firm i biznesu  Oprogramowanie dedykowane dla firm i biznesu