Błędy i mity dobrego treningu MMA

Wyślij odpowiedź

:
Uśmieszki
:D :) ;) :( :o :shock: :? 8-) :lol: :x :P :oops: :cry: :evil: :twisted: :roll: :!: :?: :idea: :arrow: :| :mrgreen: :geek: :ugeek:
BBCode włączony
[img] włączone
[flash] wyłączony
[url] włączony
Uśmieszki włączone
Przegląd tematu
   

Pełny widok Przegląd tematu: Błędy i mity dobrego treningu MMA

Re: Błędy i mity dobrego treningu MMA

Post przez dioraa 05 Sie 2015 19:34

Krótko i zwięźle.

Re: Błędy i mity dobrego treningu MMA

Post przez EAGLE1326 22 Lip 2015 17:17

:idea: pozytyw -zgadzam się w 100%

Re: Błędy i mity dobrego treningu MMA

Post przez fibi 20 Maj 2015 12:48

Fajny post dobre info.

Re: Błędy i mity dobrego treningu MMA

Post przez Boruta 07 Sie 2014 01:37

dobry post,dopiera zajrzałem - :mrgreen:

Błędy i mity dobrego treningu MMA

Post przez Jazz 18 Kwi 2014 17:15

"Pomimo tego, że mój staż treningowy może dla niektórych wydawać się niewystarczający do podejmowania się oceny w tej dziedzinie, to jednak przez te sześć lat świadomego treningu i obcowania ze sztukami walki wyrobiłem w sobie nawyk analizowania zamierzeń i celów, jakich wymagał ode mnie mój trener – często pomijając osiągnięcia i tytuły, jakie zyskał w czasie swojej kariery, w myśl zasady, że jedna osoba nie jest wstanie opanować do perfekcji każdego zagadnienia życia.

Schemat swojego działania opierałem na dwóch krokach:

1. Odpowiedź na pytanie: Jaki cel jest tego, co aktualnie wykonuję?
2. Analiza tego czy ma to racjonalne odbicie i potwierdzenie od strony fizjologii/biologii/chemii mojego organizmu?

W miarę rozwoju mojej świadomości ciała, współpracy z trenerami oraz pochłanianej wiedzy zacząłem dostrzegać elementy, które nie powinny mieć miejsca. Całkowicie odbiegają od idei prawidłowego rozwoju ciała pod względem fizycznym oraz mentalnym. Prowadząc dyskusję ze znajomymi, członkami klubów z całej Polski, dostrzegłem, że większość tych ”elementów” pokrywa się ze sobą. Dzięki temu oraz nabytemu doświadczeniu sklasyfikowałem najczęściej popełniane błędy wśród poczynań trenerskich, które są widoczne na naszych salach treningowych, a poniżej przedstawiam ich zwięzły opis.
1. Zbyt duża intensywność

Jakie możliwości regeneracyjne posiada nasz organizm? Bardzo indywidualne pytanie, prawda? Odpowiedzialnymi za jego poziom jest wiele wartości: wiek, odżywianie, praca, stres… Olbrzymia liczba danych, które wraz ze zmianą naruszają efektywność odbudowy naszych tkanek. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że sekcje treningowe składają się z kilku, kilkunastu jednostek, można pokusić się o uśrednienie tych wartości. W wyniku tego odpowiedzią na wyżej zadane pytanie będzie słowo „niewielkie”.

Osoba zajmująca się daną sekcją i nie biorąca tego aspektu pod uwagę dużo ryzykuje. I widać to na przykładowych turniejach amatorskich mieszanych sztuk walki. Zawodnicy wywodzący się z klubów, w których kładziony jest niezdrowy nacisk na ciężkie treningi siłowe/wytrzymałościowe, często nie wytrzymują obciążenia i przegrywają. Przeciążony i doprowadzony do przetrenowania organizm regeneruje się tygodniami, a jego mobilność jest na bardzo niskim poziomie. Często mylnie określa się poziom gotowości do działania „brakiem zakwasów”, zamiast spojrzeć na skalę makro naszych przygotowań.

Błędy oraz ich rozwiązanie

Codzienny ciężki trening

Jeśli nie utrzymujesz się ze sportu, zastanów się nad sensem codziennego ciężkiego treningu. Trenuj maksymalnie pięć razy w tygodniu, z czego dwa treningi muszą mieć charakter typowo techniczny.

Brak dłuższych przerw dla roztrenowania

Makrocykl* treningowy powinien trwać maksymalnie 9 tygodni. Po tym czasie odstaw wszelaką aktywność na bok, odpocznij psychicznie jak i fizycznie. Wróć na salę za 10 dni, poprzedzając powrót solidną dawką relaksu (masaże, sauna itp.).

Sesja treningowa przekraczająca 2h pracy

Wplatanie okresowe morderczych szkoleń trwających do kilku godzin daje dużo możliwości rozwoju naszego ciała – jednak nie w wypadku permanentnego kontaktu z takowym wysiłkiem.
2. Całkowite odejście od ciężarów

Często słyszy się wśród trenujących opinie, jakoby to siłownia blokowała nasz rozwój pod względem Sztuk Walki. Główny wątek, jaki przewija się wśród takich dyskusji, to przytaczanie zdań trenerów odstraszających przed odrętwieniem, zmniejszeniem dynamiki, ociężałością. Z autopsji mogę przedstawić postać, która zaborczo broni takich poglądów, wręcz demonizuje treningi z ciężarem. Spod jej ręki wyszło wiele znanych nazwisk związanych z boksem, nawet mistrzowie Polski… Skoro jego podejście przynosi efekty, dlaczego akurat jego podaję jako przykład? Otóż, na tysiące przebranych kamieni w końcu trafi się diament. W takim materiale pracuje się łatwo, trudności przychodzą w odwrotnej sytuacji.

Trening siłowy z ciężarami kojarzy się z kulturystyką, która rzeczywiście pod względem rozwoju np. w MMA nie przynosi należytych korzyści naszemu ciału. Sprawa ma się zupełnie inaczej, kiedy mówimy o klasycznym treningu dla ciężarowców. Wprowadzając drobne bądź też większe zmiany, z takim systemem możemy osiągnąć rozwój siły dynamicznej i eksplozywności, jednocześnie utrzymując – tak ważną dla zawodników sztuk walki – wagę. Ćwiczenia złożone tj. podrzuty, rwania, ciągi wpasowują się idealnie w techniki wykorzystywane na ringu/oktagonie, pozwalając na ich rozwój poprzez sprawniejszą kontrolę przeciwnika oraz zwiększoną mobilność fizyczną.

Błędy oraz ich rozwiązanie

Brak wplatania treningu siłowego z ciężarami w skali tygodnia treningowego

Już dwie sesje na siłowni pozwolą nam na dynamiczny rozwój aspektów fizycznych naszego ciała. Pamiętając o zasadzie „nieprzeciążania organizmu”, opcja trzech sesji sztuk walki plus dwóch siłowych wpisuje się w kompletny schemat makrocyklu treningowego.

Praca na siłowni z małym obciążeniem

Dla każdego sportowca wytrzymałościowego najważniejsza jest siła funkcjonalna organizmu. Takową siłę opracowujemy dzięki pracy z obciążeniem równym 60-90% ciężaru maksymalnego**. W tym przypadku wzorujmy się na ciężarowcach/trójboistach, odbiegając od ludzi zajmujących się np. fitnessem.
3. Zbagatelizowanie używania ochraniaczy

Wszystkim znana prześmiewcza animacja na temat osoby trenującej boks tajski bazuje na historii z życia wziętej. Praktyka utwardzania piszczeli, kostek dłoni jest patologiczna dla naszego układu kostnego oraz ruchowego. Zdarzają się kluby w Polsce, w których jest ona kultywowana. Sama idea takiego zabiegu wywodzi się z Tajlandii. Tamtejsi tajscy bokserzy ćwicząc uderzenia na drzewach bananowca, przyzwyczajali np. golenie do odczucia bólu poprzez mikro uszkodzenia tkanek, upośledzając swój układ nerwowy (swoisty stan znieczulenia danej kończyny). Jeżeli myślimy o przyszłości i uświadamiamy sobie, jak niszcząco działa na nas uprawianie sportu, jakim jest MMA, nie dokładajmy do puli „dolegliwości na emeryturze” dodatkowych bólów związanych chociażby ze skostnieniami.

Błędy oraz ich rozwiązanie

Jeżeli twój trener przekazuje Ci informacje o „utwardzaniu” piszczeli poprzez różne dziwne zabiegi (kopnięcia w twarde przedmioty, rolowania, sparingi bez ochraniaczy), poważnie zastanów się nad zmianą klubu i kompetencjami danej osoby.

***

Przedstawione powyżej problemy to jedynie czubek góry lodowej błędów, o jakich możemy usłyszeć wśród uprawiających sporty walki. Błędne stosowanie suplementów, mity treningowe, dietetyczne… Niektóre z drobnych przyzwyczajeń trenerów bazujących jedynie na ich przekonaniach można wybaczyć. To właśnie one tworzą postacie oryginalne, czasami wręcz kultowe. Nie przymykajmy jednak oka w momencie karygodnych poczynań takich osób dążących do wyniszczenia organizmu swoich podopiecznych.

*Kilkutygodniowy czas treningowy
**Ciężar maksymalny przy 1 powtórzeniu
Autor: Łukasz Dróżdż za LOWKING.PL

Góra

   
Najlepsze darmowe fora dyskusyjne  |   Zobacz inne nasze fora  |   Reklama
bCoders - Oprogramowanie dedykowane dla firm i biznesu  Oprogramowanie dedykowane dla firm i biznesu